contentTop

“Czasami by być pierwszym, trzeba przełknąć dumę i ustawić się na końcu kolejki” Gordum

contentBottom

Eldorado

Edgar Allan Poe

Eldorado

Jan Dyrda (tłum.)

Gaily bedight,
A gallant knight,
In sunshine and in shadow,
Had journeyed long,
Singing a song,
In search of Eldorado.

But he grew old-
This knight so bold-
And o'er his heart a shadow
Fell as he found
No spot of ground
That looked like Eldorado.

And, as his strength
Failed him at length,
He met a pilgrim shadow-
"Shadow," said he,
"Where can it be-
This land of Eldorado?"

"Over the Mountains
Of the Moon,
Down the Valley of the Shadow,
Ride, boldly ride,"
The shade replied-
"If you seek for Eldorado!"



Uśmiechy słał
Rycerz na schwał
Czy w dzień, czy to w noc bladą
Poznał świat gniew
Jego i śpiew
Gdy szukał Eldorado.

Nie minął wiek,
Zmizerniał człek
I śpiew brzmiał… jakoś blado
Gdy nie mógł wciąż
Strudzony mąż
Odnaleźć Eldorado.

Gdy zbrakło sił,
I ledwo żył,
Ujrzał on zjawę bladą,
Wydukał: „Cień?”
„Ty wiesz li gdzie
Znajdę ja Eldorado?”

„Nad grzbietem Gór
Księżyca, w dół,
Gdzie kości błyszczą blado,
Nim minie dzień,”
Odrzekł mu cień -
„Odnajdziesz Eldorado!”

Copyright © Jan Dyrda 2009 All Rights Reserved.

    Słowo komentarza od autora tłumaczenia:
    Wiersz-piosenka jedyny w swoim rodzaju. Piosenka? Wystarczy podłożyć odpowiednią melodię. Niestety, jak widać, melodia szybka, w związku z czym już po kilku sekundach nie ma czego śpiewać. Na szczęście, jak mawiają, "potrzeba matką wynalazku", więc...
    Śpiewamy dalej!

I ruszył on
A spięty koń
Podkową błysnął bladą    /W powietrzu mignął blado
Gdy przyszła noc
Wtulił się w koc
I śnił o Eldorado…

Kolejny dzień…
„Czy kłamał cień?”
Myśl zdjęła trwogą bladą.
Nadzieją wciąż,
Żył dzielny mąż
Szukając Eldorado.

Czy wiele chciał,
Gdy pośród skał,
Wśród kości lśniących blado
Wpatrywał się
Oczyma w cień
Marząc o Eldorado?

Czy mógł mu Mrok
Tak mamić wzrok
Legendą jakże bladą?!
Dobrą ze słów,
Dla dzieci głów
- Bajką o Eldorado?!

A gdy już sił
Zabrakło mi
Zapisywać wciąż bladą
Z mozołem tę
Cienką kartę
Rymem o Eldorado…

Ulicą gnał
Nasz chłop na schwał    /aż podziw brał
Gdy lico błysło blado
Dziewczyny, ach!
Piękniejszej nad    /Pięknej aż strach -
Mu drogie Eldorado.    /Ślicznej jak Eldorado.

Zmienił się w słup
I buzię w ciup
(wypadając dość blado)
Złożył swoją
Przed dziewoją
Mądrą jak Eldorado.

Otrzepał kurz    /Strzepnął z się kurz
I wiedział już
Co cień próbował blado
Przekazać mu
W języku snów
- Prawdę o Eldorado.

Jej oczu blask -
Największą z łask.
Złoto wypada blado.
Gdy spojrzysz raz
Upłynie czas
Dłuższy od Eldorado!

Nie ma Słońca,
A księżyca
Blask jak wypada blado!
Gdy ujrzysz ją,
Skłonisz swą skroń
Przed chwałą Eldorado!

A śmiechu łzy    /A smutku łzy
Gdy zabłysły
W jej oku perłą bladą…
Szukać nie chciał    /Dłużej nie mógł
Bo po cóż miał…    /Wytrzymać ów -
Już znalazł Eldorado.    /Padł łkając: „Eldorado!”

Copyright © Jan Dyrda 2009 All Rights Reserved.

     Dodatek sporawy, ale wyczerpuje temat w kwestii "bladości" i "Eldorado". Edgarowi chyba do gustu by nie przypadł, ze względu na banalne zakończenie i wesoły ton, jednak Poe nigdy nie słyszał "Piratów z Karaibów", a przez to nie pomyślał o tym, jak słowa jego wiersza wspaniale pasują do tejże melodii... Gdyby bowiem było mu dane, sam dołożyłby (myślę) jeszcze kilka strofek.
      Sam wiersz jest o tyle trudny w tłumaczeniu, że ograniczeni jesteśmy mocno sylabami (4-4-7-4-4-7), przy czym ostatnie cztery sylaby zajmuje Eldorado.

oryginał: Eldorado - Edgar Allan Poe

tłumaczenie: Eldorado - Antoni Lange (1861 (lub 1863?) -1921);
tłumaczenie: Eldorado - Jerzy Żuławski (1874 - 1915);



[Główna] [Kontakt] [Twórczość] [Komiksy] [Pirografia] [Tłumaczenia] [Opowiadania]